PAN MA WIELKĄ MOC
Prawda niezaprzeczalna! Jezus jest Panem nieba i ziemi i nie ma większego od Niego, jedyny wszechmogący, potężny, władający... Ten Bóg, który ma tak ogromną moc jest dzisiaj w moim sercu :) Wierzę, że tak jak kobieta cierpiąca na krwotok po dotknięciu się szat Pana Jezusa została uzdrowiona, tak również ja, mając więcej niż tylko skrawek płaszcza doświadczam mocy wypływającej z Bożej miłości. Żywy wszechmogący i pełen dobroci jest dzisiaj w moim sercu, widząc doskonale moje braki, choroby ducha i ciała, niedostatki, niemoce, nieumiejętności, bezradność, lęk... na pewno nie pozostanie obojętny.
Panie Jezu dziękuję Ci za postać chleba, w której się uobecniasz. Moment, kiedy przyjmuję Cię do serca czynisz wspaniałymi chwilami mojego życia, Twoja obecność jest największym moim bogactwem...
Panie niech Twoja moc objawia się nieustannie w każdej chwili mojego życia...
wtorek, 30 października 2007
środa, 10 października 2007
niedziela, 7 października 2007
piątek, 5 października 2007
czwartek, 4 października 2007
czwarty października
Matko Boża Królowo Miłosierdzia naucz nas kochać, przebaczać, służyć, wierzyć, ufać... Prowadź drogą wiary, nadziei, miłości. Wstawiaj się za nami w naszych intencjach, wszak nie bez powodu nazywana jesteś Matką Bożą potężną we wstawiennictwie. Zajrzyj w głębiny naszych serc i odpowiedz nam potrzebnymi łaskami. Twój syn ofiarował nam Ciebie za Matkę i to stało się wielkim darem naszego życia. Każde serce szczerze stające przed Tobą przyjmujesz, w miłości swej wysłuchujesz i przedstawiasz je swojemu Synowi, naszemu Panu. On hojnie darzy, kiedy prosi go Jego Matka - tak było przecież w Kanie Galilejskiej. Matko Boża niech za przyczyną Twego wtawiennictwa woda stanie się winem w naszym życiu.
Dziękuję Ci Matko za to, że wypełniłaś plan Boży w swoim życiu, stając się Matką Boga i człowieka.
wtorek, 2 października 2007
żarcik
Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje. Dziecko odpowiedziało: - Rysuję Boga. Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała: - Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda. Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała: - Za chwilę będą wiedzieli.
poniedziałek, 1 października 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)

