"Jerycho było silnie umocnione i zamknięte przed Izraelitami. Nikt nie wychodził ani nie wchodził. I rzekł Pan do Jozuego: Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho wraz z jego królem i dzielnymi wojownikami. Wy wszyscy, uzbrojeni mężowie, będziecie okrążali miasto codziennie jeden raz. Uczynisz tak przez sześć dni. Siedmiu kapłanów niech niesie przed arką siedem trąb z rogów baranich. Siódmego dnia okrążycie miasto siedmiokrotnie, a kapłani zagrają na trąbach. Gdy więc zabrzmi przeciągle róg barani i usłyszycie głos trąby, niech cały lud wzniesie gromki okrzyk wojenny, a mur miasta rozpadnie się na miejscu i lud wkroczy, każdy wprost przed siebie."
Joz.6,1-5
Mam takie Jerycho do zdobycia, które jest silnie umocnione i zamknięte przede mną! Chociaż w mej mentalności jest nie do zdobycia, muszę w końcu zacząć je zdobywać tak, jak uczynili to Izraelici prowadzeni przez Boga. Modlitwą uwielbienia i dziękczynienia okrążyć problem a Pan sprawi, że mury przeszkadzające mi w osiągnięciu celu rozpadną się. Wszak to konkretne Słowo Boże daje przykład jak zdobyć to, co po ludzku jest nie do zdobycia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz