czwartek, 10 stycznia 2008

6.01.2008 niedziela

"A teraz wznoszę moje oblicze
i zwracam me oczy ku Tobie.
Pozwól mi odejść z ziemi,
abym więcej nie słuchała obelg.
......
A jeśli nie podoba Ci się odebrać mi życia,
to wysłuchaj, Panie, jak mi ubliżają.
I tej godziny modlitwa obojga została wysłuchana wobec majestatu Boga. I został posłany Rafał, aby uleczyć obydwoje: Tobiasza, aby mu zdjąć bielmo z oczu, tak aby swymi oczami znowu oglądał światło Boże, i Sarę , córkę Raguela, aby ją dać Tobiaszowi, synowi Tobiasza, za żonę i odpędzić od niej złego ducha, Asmodeusza, ponieważ Tobiasz ma prawo otrzymać ją w dziedzictwie przed wszystkimi, którzy ją pragną poślubić. W tym czasie Tobiasz powrócił z podwórza swego domu. Także Sara, córka Raguela, zeszła z górnej izby."
Tb.3,12-17


W niedzielę czułam się podobnie jak Sara ... Pan dał mi Słowo w.w.
Panie Jezu dziękuję za Twoją łaskę, którą obdarzyłeś mnie podczas modlitwy, prawdziwie doświadczyłam wychodzenia z ciemności ku światłu.

Brak komentarzy: